Dzień 900: Living Las Vegas


ZYCIE NIE BUFET ZEBY TYLKO ZREC
Oczy szybko wyłapują z mroku dwie pionowe linie słabego światła. Idę boso po szorstkiej wykładzinie. Za kotarami jest niewiele jaśniej niż w hotelowym pokoju. Przez szybę wyglądam w listopadowy poranek. Mokre czarne drzewa, siwe pole, wielki parking a na nim kilkadziesiąt granatowych fordów. Stoją równo bok w bok, zroszone w lodowatej mgle. W pokoju jest duszno i gorąco. Pachnie kurzem przypieczonym do kaloryfera, uwięzłą w tkaninach tytoniową smołą i wczorajszą wódką. Odwracam się i kieruję w stronę łazienki. Współlokator pyta spod kołdry o godzinę. Chcę myć się bez pośpiechu więc okłamuję go odejmując 30 minut. Golę się i wchodzę do wanny. Woda jest za ciepła. Śpiący do tej pory kac budzi się nagle. Udręczona wątroba wrzuca z powrotem do krwiobiegu alkohol, z którym nie dała sobie rady. Czuję jak czerwienieje mi twarz, brzękną powieki i palce. Oddech staje się płytszy i gorący. Wentylator w ścianie nad wanną huczy coraz głośniej. Wszyscy schodzący na śniadanie noszą ślady wczorajszego wieczora. Wyglądają raczej na otrutych niż dobrze zintegrowanych. Co pół roku firma jednoczy swój średni personel w podobny sposób. Niedrogi, schludny, trój gwiazdkowy hotel w nieatrakcyjnej okolicy. Dzień wypełniony szkoleniami – dzięki którym wyjazd można zaksięgować – i kawą z termosów oraz noc pełna darmowej wódki, zeszłorocznych przebojów i pokątnego, koleżeńskiego seksu. Przy Red Bull’u i kiełbasie z wody młodsi koledzy, jeszcze rozbawiani, głośno wspominają szczegóły wczorajszej integracji. Starsi raczej starają się je zapomnieć. Jadę bocznymi, mazowieckimi drogami w stronę E7. Rozpadało się na dobre. Na szybę w siekącym deszczu padają co jakiś czas rozmiękłe płatki. Pierwszy śnieg w tym roku. Wcześnie. Muszę pamiętać żeby uważać na patrole policji i na to co opowiem wieczorem żonie.

Reklamy

Tagi: , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: