Dzień 442: Dont Eat The Yellow Snow


ZYCIE NIE BUFET ZEBY TYLKO ZREC
Pusta winda, którą jadę samotnie z podziemnego parkingu wypełnia się w jednej chwili. Na parterze za pięć dziewiąta panuje zawsze tłok. Wszystkie minuty wstawania, mycia zębów i pleców wyliczone są tak żeby za biurkiem usiąść dokładnie o wyznaczonej godzinie, wyliczone tak żeby w firmie, która nas karmi, poi i odziewa być codziennie tak krótko, jak to możliwe. Tracimy tu całe lata ale nikt nie chce tracić choćby sekundy porannego snu. Nosek buta wsunięty w szczelinę zamykających się drzwi irytuje. Zmieszczę się? pyta retorycznie i nikt nie odpowiada. Rozszczebiotana, przepycha się do mnie. W tłoku opiera pierś o moje ramie i gada, coś paple nachalnie. Robi mi się ciężko od zapachu jej szamponu i perfum. Winda staje na naszym piętrze, a rozmowa na tym, że musimy ją zaraz dokończyć. Mam iść prosto do konferencyjnej, ona tylko skoczy po kawę i może coś słodkiego i od razu będziemy mieli wszystko omówione. Nie lubię zaczynać dnia od spotkań. Gdy będę szedł potem z teczką i płaszczem przewieszonym przez zgięcie każdy pomyśli, że się spóźniłem. I właśnie idę korytarzem z teczką i płaszczem ale nie myślę teraz o tym co myślą inni, jestem zły. Czekałem 20 minut. Na próżno. Gdy odwieszam palto do wspólnej, działowej szafy widzę jak wychodzi z gabinetu szefa. Marszczę na nią brwi i pokazuje telefon, na którym wiele razy wybierałem przed chwilą jej numer ale ona znika pospiesznie na półpiętrze dając mi w przelocie znak „sorry nie jej wina”. Afera z pomylonymi dostawami wybucha koło południa, a ja staje się jej główną postacią. Porannej kawy i słodyczy wcale miało nie być. Potrzebowała tych 20 minut by przedstawić problem dostaw za mnie i beze mnie. Ktoś jednak wstaje wcześniej żeby przed pracą, gdy inni popychają budziki o te kilka minut sczytywać uważnie nocne raporty.

Reklamy

Tagi: , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: