Dzień 0: zszywka pod paznokciem


Nie mogę znaleźć tego tandetnego narzędzia do rozszywania dokumentów. Więc zaczynam dłubać paznokciem, zahaczam, paznokieć trochę się rozdwaja. Zsuwa. Zahaczam znowu. AAAaaaaa, Szajse! Różowy rowek nakłucia szybko wypełnia się krwią. Krew zbiera się pod paznokciem. Zaciskam palec, a potem szybko wkładam do ust i ssę. Ale dwie spore krople prysnęły już na front dokumentu. Potrząsam nim, strzepuję. krew rozmazuje się w dwie łukowate linie w nagłówku. Centralnie pod samym logo. Znak naszej firmy jakoś inaczej teraz wygląda ale nie ma czasu na zmianę front page. Telefon brzęczy mi w nogawce na udzie od dobrych 30s. To po mnie, z sekretariatu. Wkładam papiery do kopiarki, ustawiam 25 i patrzę jak na tacce układają się kopie. Zzzyt, zzzyt, zzzyt. Krew jest teraz czarna. Nieźle to nawet wygląda. Dodaje dynamizmu i klasy temu tandetnemu logotypowi

Reklamy

Tagi: , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: